Pytanie od czytelniczki: „czy możesz mi pomóc uratować związek?”
„Jeszcze jesteśmy razem. Nasz koniec nadchodzi…niestety. Od 3 tygodni wszystko się sypie. Sytuacja się pogarsza z minuty na minutę. Nie kochamy się, nie chodzimy na spotkania i nie rozmawiamy. Jesteśmy razem 3 lata i nie wiem co mam robić. Myślę, że on już nie chce być, ze mną. Jednak jeszcze mi o tym nie powiedział.
Zaczęło się od tego, że ostatnio mój partner miał wiele spraw na głowie i nie miał dla mnie czasu. Ja z kolei miałam bardzo dużo wolnego czasu. Z tej racji zaczęłam po nim krzyczeć, że nie dzwoni i mnie olewa. Po prostu byłam nieznośna.
W naszą rocznice popsuł się jego samochód. Napisałam do niego i odpisał, że kolega wziął go na piwo i bardzo przeprasza. Było mi przykro, więc zrobiłam mu ogromną jazdę. Przepraszał, ale sytuacja jest okropna i nie widujemy się za często…”
Mój komentarz:
Z tego co widzę sama jesteś sobie winna. Zbyt dużo wolnego czasu kłębi w twojej głowie wiele wyimaginowanych problemów. Przez co niejako atakujesz swojego partnera. Teraz sytuacja wygląda tak, że on po tym wszystkim czuje niechęć do Ciebie i zastanawia się, czy nadal mu zależy. Trzeci rok każdego związku jest trudny. To czas, gdy najlepsze emocje opadają i trzeba zacząć żyć w realnym świecie.
Większość par rezygnuje w tym punkcie. Przetrwają tylko silne pary i ich uczucie będzie znacznie głębsze niż kiedyś.
Nie martw się. Jest duża szansa, że wasz związek przetrwa jeśli o siebie odpowiednio zadbacie.
W sytuacjach konfliktowych nie dolewaj oliwy do ognia i nie kłóć się bez powodu. Bardzo często obydwie strony mają zupełnie inne oczekiwania względem związku. W początkowych fazach miłości, ludzie nie patrzą na różnice. Później wszystko wychodzi.
Ciągłe męczenie partnera trudnymi rozmowami może być w twojej sytuacji jeszcze gorsze. Rozmowa jest BARDZO ważna, ale potrzebujecie kilku miłych emocji, które znów was połączą.
Najlepiej jeżeli weźmiesz sprawy we własne ręce i zadbasz o was. Pokaż partnerowi, że jest dla Ciebie ważny. Mężczyźni lubią czuć się potrzebni. Poproś go o zreperowanie jakiej rzeczy w mieszkaniu. Pochwal go i spraw, aby poczuł się doceniony. Przygotuj dla was wspólną kolację. Najlepiej jak gdzieś wyskoczycie na parę dni. Później możesz z nim rozmawiać o wspólnych planach na życie, o tym co można poprawić i w jaki sposób polepszyć związek.
Nie mam dokładnych danych o waszym związku, ale jestem ciekaw jakie macie wspólne cele na przyszłość. Co robicie, aby wasz związek szedł w jednym kierunku.
Wiele par po prostu nie ma wspólnego celu, a jedynym celem jest wychowanie dzieci. Wtedy jest naprawdę trudno o solidny związek.
Możesz ożywić waszą relację zapisując was na kurs salsy, czy na basen. Jeżeli będziecie mieli wspólne plany, wspólne problemy będziecie silniejsi. Brak wspólnych celów często niszczy związek.